Tak wysławia się polski profesor, poseł i działacz Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego.
Profesor nie powinien uczyć takiej nienawiści młodzieży bo nie wynika ona ani z wychowania chrześcijańskiego ani z etyki moralnej, a przykład jaki borą młodzi ludzie z prof.Niesiołoskiego utwierdza ich w przekonaniu że nienawiść jest normą naszego życia. Nie tędy droga pane prof Niesiołowski.
sobota, 11 lutego 2012
czwartek, 9 lutego 2012
Cała Europa przeprowadza akcje protestacyjne w sprawie ACTA. Brak akceptacji zróżnicowanych środowisk w różnych krajach świadczy że ustawa jest sprzeczna z oczekiwaniami.
W dniu 11 02 2012 r.we Francji i innych krajach o godź 13 odbędą sie manifestacje.W polsce prowadzona
jest akcja zbierania podpisów dotycząca ACTA.....
STOP ACTA ! Worldwide protest on February 11 > INVITE YOUR FRIENDS
W dniu 11 02 2012 r.we Francji i innych krajach o godź 13 odbędą sie manifestacje.W polsce prowadzona
jest akcja zbierania podpisów dotycząca ACTA.....
STOP ACTA ! Worldwide protest on February 11 > INVITE YOUR FRIENDS
sex emeryta
Co emeryci mówią o sexie ? to samo co o rządzie...
Emerytka trzyma transparent z napisem: Ja nie potrzebuję seksu, rząd dyma mnie codziennie;
Emerytka trzyma transparent z napisem: Ja nie potrzebuję seksu, rząd dyma mnie codziennie;
wtorek, 7 lutego 2012
Skandaliczna reforma szkolnictwa.
„Dziennik Gazeta Prawna” przytacza wyliczenia ekspertów oświatowych, z których wynika, że po wejściu w życie reformy autorstwa minister Hall od września 2012 roku z programu nauczania zniknie 90 godzin historii, 60 godzin języka polskiego oraz 120 godzin przedmiotów ścisłych.
Ponadto reforma zakład, że już w wieku 15 lat uczniowie będą musieli dokonać wyboru pomiędzy wykształceniem humanistycznym a ścisłym. Gdy uczniowie zdecydują się na nauki ścisłe, nie będą się już uczyć np. historii i polskiego, natomiast uczniowie, którzy wybiorą nauki humanistyczne ostatnią styczność z fizyką i chemią będą mieli w gimnazjum.
Reforma zakłada, że liczba godzin lekcji historii zostanie zredukowana ze 150 do 60. Natomiast liczba godzin lekcji biologii i fizyki zostanie zredukowana ze 150 do 30.
Według pomysłu minister Hall, braki w wiedzy z danego zakresu przedmiotów uczniowie będą nadrabiać w blokach tematycznych i tak na przykład biologia, chemia, fizyka i geografia zostaną zastąpione przyrodą, natomiast język polski, historię i wiedzę o społeczeństwie zastąpi blok historyczno-społeczny.
Pierwsza klasa liceum będzie przeznaczona na dokończenie przedmiotów rozpoczętych w gimnazjum. Kolejne dwa lata obejmie nauka w ramach wybranych wcześniej profili.
- Kto zdecyduje się na profil humanistyczny, z fizyką i chemią będzie miał ostatni raz styczność w gimnazjum Wiedzę fizyczną zastąpią takie bloki, jak: zdrowie i uroda, śmiech i płacz czy woda – cud natury. Czy nie jest to chęć manipulacji młodymi ludźmi którzy tylko z podstawową wiedzą dają duże możliwości łatwego nimi sterowania...
Jest to kolejny przejaw niekompetencji urzędników Premiera Tuska. Zapraszam do dyskusji może tak jak w sprawie acta rząd zacznie wreszcie rozmawiać ze społeczeństwem,żeby nie doszło do sytuacji, że następne pokolenie będzie analfabetami......
Ceny drożeją a pensje maleją...
Ceny w górę a pensje w dół, lekarstwa droższe i gorsze nadzór państwa nad obywatelem,
W górę idzie a to akcyza na diesla, a to na papierosy! Na alkohol od dawna jest już wysoka. Dlaczego? - Unijne wymogi - powtarzają politycy i bezradnie rozkładają ręce. Czyli dlatego, że Unia każe mamy płacić za paliwo tyle samo, ile mieszkańcom bogatej Wielkiej Brytanii, Holandii czy Luksemburga. Szkoda tylko, że Polak zarabia trzy raz mniej niż Anglik, cztery razy mniej od Holendra i aż pięć razy mniej niż Luksemburczyk!
Gdy w Polsce minimalna pensja to 1500 złotych brutto, we Francji – bagatela - 5800 złotych! Ale tam jest droższe życie – pojawia się od razu argument. Naprawdę? Polak tankuje dziś paliwo do silnika diesla po 6 złotych za litr. A Francuz? 6,8 zł za litr. Czyli niewiele drożej.
piątek, 27 stycznia 2012
Kontrola NIK
Uwaga od czerwca zgodnie z przyjętą uchwałą sejmu kontrolerzy NIK będą mieli
uprawnienia do gromadzenia informacji ze wszystkich sfer życia obywateli m.in. na temat pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informację genetyczną, nałogów oraz stanu zdrowia
Chodzi o dość enigmatyczny art. 29 pkt. 2, odsyłający do innego artykułu ustawy o ochronie danych osobowych, który wylicza dane szczególnie wrażliwe.
Jedną z niewielu osób ostrzegających przez zmianami był były Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Michał Serzycki. Krytykuje je również poprzedniczka Serzyckiego na stanowisku dr Ewa Kulesza.
Czyżby nasz rząd przeprowadził kolejny przepis po ACTA który ogranicza demokracje
w naszym kraju.
uprawnienia do gromadzenia informacji ze wszystkich sfer życia obywateli m.in. na temat pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informację genetyczną, nałogów oraz stanu zdrowia
Chodzi o dość enigmatyczny art. 29 pkt. 2, odsyłający do innego artykułu ustawy o ochronie danych osobowych, który wylicza dane szczególnie wrażliwe.
Jedną z niewielu osób ostrzegających przez zmianami był były Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Michał Serzycki. Krytykuje je również poprzedniczka Serzyckiego na stanowisku dr Ewa Kulesza.
Czyżby nasz rząd przeprowadził kolejny przepis po ACTA który ogranicza demokracje
w naszym kraju.
środa, 25 stycznia 2012
TVN 24
W dzisiejszym programie TVN 24 redaktorzy w rozmowie stwierdzili że spoleczeństwo internetowe nie wie o co chodzi ,czyżby uważali że społeczeństwo jest głupie i nie jest wykształcone że tylko panowie redaktorzy skończyli studia i rozumieją w czym jest problem z AKTA. Większość specjalistów z tytułami profesorów czyli mądrzejszych od panów redaktorów
a także prawnicy twierdzą że jest to prawo za daleko idące i zagrażające rozwojowi Internetu.
Panowie redaktorzy z TVN 24 najpierw przygotujcie się do programu sprawdzając opinie specjalistów a następnie się wypowiadajcie i nie róbcie już więcej ze społeczeństwa nieuków...
a także prawnicy twierdzą że jest to prawo za daleko idące i zagrażające rozwojowi Internetu.
Panowie redaktorzy z TVN 24 najpierw przygotujcie się do programu sprawdzając opinie specjalistów a następnie się wypowiadajcie i nie róbcie już więcej ze społeczeństwa nieuków...
niedziela, 22 stycznia 2012
Walka o Życie
List cytowany w całości bez żadnej ingerencji w treść.
Droga redakcjo, w kwietniu skończę 84 lata. Dwa lata temu zmarł mój mąż. Choruję od kilku lat na cukrzycę typu II i nadciśnienie tętnicze. Mam też zwyrodnienie kolan i kręgosłupa oraz wiele innych starczych chorób.
Ostatnio mierzyłam cukier dwa trzy razy dziennie, bo tak zalecił lekarz specjalista. Paski kupowałam w aptece na receptę za słynny grosik tabletki były też refundowane, a recepty wypisywał lekarz domowy. Obecnie lekarz też przepisuje wszystkie leki bo wie że trzeba być dalej leczonym ,ale przepisuje je z 100% odpłatnością .Za takie pieniądze nie jestem w stanie ich wykupić. Mam skromną rentę po moim mężu ,którą pochłaniają opłaty.Na życie pozostaje bardzo skromna kwota.
Obecnie gdybym wykupiła wszystkie leki na 100%na życie pozostałyby grosiki. Może specjalista od cukrzycy u którego się leczę mógłby przepisać refundowane leki ,jednak do niego zostałam zarejestrowana dopiero na 06.06.2012r.
Do tego czasu nie będę używała leków i nie będę się kuła,co wcale nie jest przyjemne.
Może w tym czasie umrę i umrze wielu takich jak ja. Do tego dąży traktując nas po macoszemu NFZ .
Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytanie? Co mam robić i do kogo się udać żeby otrzymać leki refundowane podtrzymujące życie. Jednak od lekarza do lekarza nie jestem w stanie biegać, ze względu na zdrowie i chore nogi. Dlaczego lekarz domowy nie może przepisać leków refundowanych, przecież to właśnie on zna najlepiej swojego pacjenta.
Dlaczego NFZ utrudnia nam chorym oraz lekarzom to życie? Przecież z mojej renty mam
potrącane m-cznie 148,76 na ubezpieczenie zdrowotne. Co dzieje się z tymi pieniędzmi ?
Co dzieje sie ze służbą zdrowia?
To ją trzeba oddać na leczenie zdrowotnym specjalistom i odsyłać ich od jednego do drugiego.Jednak natychmiast bez rocznego wzgl. kilu m-cznego czekania
Czy to już jest wyrażenie zgody przez rząd na cichą eutanazję ?
Z poważaniem Zdzisława
Droga redakcjo, w kwietniu skończę 84 lata. Dwa lata temu zmarł mój mąż. Choruję od kilku lat na cukrzycę typu II i nadciśnienie tętnicze. Mam też zwyrodnienie kolan i kręgosłupa oraz wiele innych starczych chorób.
Ostatnio mierzyłam cukier dwa trzy razy dziennie, bo tak zalecił lekarz specjalista. Paski kupowałam w aptece na receptę za słynny grosik tabletki były też refundowane, a recepty wypisywał lekarz domowy. Obecnie lekarz też przepisuje wszystkie leki bo wie że trzeba być dalej leczonym ,ale przepisuje je z 100% odpłatnością .Za takie pieniądze nie jestem w stanie ich wykupić. Mam skromną rentę po moim mężu ,którą pochłaniają opłaty.Na życie pozostaje bardzo skromna kwota.
Obecnie gdybym wykupiła wszystkie leki na 100%na życie pozostałyby grosiki. Może specjalista od cukrzycy u którego się leczę mógłby przepisać refundowane leki ,jednak do niego zostałam zarejestrowana dopiero na 06.06.2012r.
Do tego czasu nie będę używała leków i nie będę się kuła,co wcale nie jest przyjemne.
Może w tym czasie umrę i umrze wielu takich jak ja. Do tego dąży traktując nas po macoszemu NFZ .
Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytanie? Co mam robić i do kogo się udać żeby otrzymać leki refundowane podtrzymujące życie. Jednak od lekarza do lekarza nie jestem w stanie biegać, ze względu na zdrowie i chore nogi. Dlaczego lekarz domowy nie może przepisać leków refundowanych, przecież to właśnie on zna najlepiej swojego pacjenta.
Dlaczego NFZ utrudnia nam chorym oraz lekarzom to życie? Przecież z mojej renty mam
potrącane m-cznie 148,76 na ubezpieczenie zdrowotne. Co dzieje się z tymi pieniędzmi ?
Co dzieje sie ze służbą zdrowia?
To ją trzeba oddać na leczenie zdrowotnym specjalistom i odsyłać ich od jednego do drugiego.Jednak natychmiast bez rocznego wzgl. kilu m-cznego czekania
Czy to już jest wyrażenie zgody przez rząd na cichą eutanazję ?
Z poważaniem Zdzisława
wtorek, 10 stycznia 2012
Czy to jeszcze jest Kobieta ?
Na pierwszy rzut oka wygląda to na fotomontaż. Ta teza jednak odpada, bowiem agencyjne zdjęcie zamieszczono na norweskich serwisach, które informowały o gali... Niezależnie od wątpliwych walorów estetycznych niektórzy zadają pytanie czy to kobieta.
Czy to już zgoda rządu na eutanazje?
Ciężka choroba ....
Moczówka prosta przysadkowa polega na złym wydzielaniu hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie moczu, przeważnie jest nieuleczalna. Osoby nie przyjmujące leku musiałyby wypijać na dobę nawet 15 litrów wody i tyle samo wydalać, żeby utrzymać się przy życiu. - Bez leku ich życie byłoby koszmarem, choroba może doprowadzić do skrajnego odwodnienia i śmierci. Chyba nie ma dokładnych statystyk, ale myślę, że chorujących w Polsce może być kilka tysięcy osób - wylicza endokrynolog dr Henryk Fuchs z Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie.
Lekarz o zmianie ceny dowiedział się od reportera TOK FM. - Nawet nie wiedziałem, to jest jakieś nieporozumienie lub niedopatrzenie, przecież ten lek pacjenci są zmuszeni przyjmować do końca życia, a z tego co wiem nie ma odpowiedników - dziwi się endokrynolog.
Także pacjenci nie zdają sobie sprawy z tego, że ich lek tak podrożał. Dowiadują się o tym dopiero przy okienku w aptece, próbując wykupić opakowania na kolejne 3 miesiące, lub od innych pacjentów. Opiekująca się 33-letnim synem Wanda Fil z Lublina dowiedziała się od mamy Mariusza z Polic. - Dwa dni trudno mi było dojść do siebie. Później pomyślałam, że nie możemy tak tego zostawić i zaczęłam szukać w internecie innych pacjentów - mówi. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że sama nic nie zdziała. Chorzy chcą się skrzyknąć i pojechać do Warszawy z chorymi dziećmi i receptami. - Gdyby ten lek kosztował 20 złotych, to jesteśmy w stanie jeszcze jakoś sobie poradzić, bo oprócz brania leków trzeba się przecież ubierać, żyć, myć i gdzieś mieszkać - mówi ze ściśniętym gardłem lubelskiej reporterce TOK FM Wanda Fil.
- Ja na pewno nie odpuszczę, mam w sobie tyle sił, tyle przeżyłam, będę walczyła, będę pukała od drzwi do drzwi po pomoc, ale nie po ludziach, bo ci już dużo nam pomogli, sąsiedzi organizowali akcje charytatywne, zbierali pieniądze, teraz będę pukała do ministra i premiera - zapowiada Mariola Herbatowicz z Polic. Jej chory syn napisał list do ministra zdrowia. Ma nadzieję, że w sprawie jego leku po prostu ktoś coś przeoczył i da się to jeszcze wyprostować - to wszystko mnie denerwuje i czuję żal do Pana Ministra, bo dostał maila już prawie półtora tygodnia temu i od tamtego czasu nie mam żadnego odzewu - mówi rozgniewany Mariusz.
To jest czysta kpina naszego rządu z Polaków ...
Relacja Gazety polskiej
Moczówka prosta przysadkowa polega na złym wydzielaniu hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie moczu, przeważnie jest nieuleczalna. Osoby nie przyjmujące leku musiałyby wypijać na dobę nawet 15 litrów wody i tyle samo wydalać, żeby utrzymać się przy życiu. - Bez leku ich życie byłoby koszmarem, choroba może doprowadzić do skrajnego odwodnienia i śmierci. Chyba nie ma dokładnych statystyk, ale myślę, że chorujących w Polsce może być kilka tysięcy osób - wylicza endokrynolog dr Henryk Fuchs z Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie.
Lekarz o zmianie ceny dowiedział się od reportera TOK FM. - Nawet nie wiedziałem, to jest jakieś nieporozumienie lub niedopatrzenie, przecież ten lek pacjenci są zmuszeni przyjmować do końca życia, a z tego co wiem nie ma odpowiedników - dziwi się endokrynolog.
Także pacjenci nie zdają sobie sprawy z tego, że ich lek tak podrożał. Dowiadują się o tym dopiero przy okienku w aptece, próbując wykupić opakowania na kolejne 3 miesiące, lub od innych pacjentów. Opiekująca się 33-letnim synem Wanda Fil z Lublina dowiedziała się od mamy Mariusza z Polic. - Dwa dni trudno mi było dojść do siebie. Później pomyślałam, że nie możemy tak tego zostawić i zaczęłam szukać w internecie innych pacjentów - mówi. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że sama nic nie zdziała. Chorzy chcą się skrzyknąć i pojechać do Warszawy z chorymi dziećmi i receptami. - Gdyby ten lek kosztował 20 złotych, to jesteśmy w stanie jeszcze jakoś sobie poradzić, bo oprócz brania leków trzeba się przecież ubierać, żyć, myć i gdzieś mieszkać - mówi ze ściśniętym gardłem lubelskiej reporterce TOK FM Wanda Fil.
- Ja na pewno nie odpuszczę, mam w sobie tyle sił, tyle przeżyłam, będę walczyła, będę pukała od drzwi do drzwi po pomoc, ale nie po ludziach, bo ci już dużo nam pomogli, sąsiedzi organizowali akcje charytatywne, zbierali pieniądze, teraz będę pukała do ministra i premiera - zapowiada Mariola Herbatowicz z Polic. Jej chory syn napisał list do ministra zdrowia. Ma nadzieję, że w sprawie jego leku po prostu ktoś coś przeoczył i da się to jeszcze wyprostować - to wszystko mnie denerwuje i czuję żal do Pana Ministra, bo dostał maila już prawie półtora tygodnia temu i od tamtego czasu nie mam żadnego odzewu - mówi rozgniewany Mariusz.
To jest czysta kpina naszego rządu z Polaków ...
Relacja Gazety polskiej
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Darmowe iPady dla Posłów
Sejm zamknął przetarg na zakup tabletów dla posłów. Polska jest jednym z pierwszych krajów w Europie, w których iPad będzie oficjalnym narzędziem stanowienia prawa.
Są one już wykorzystywane m.in. w amerykańskim Kongresie czy w Bundestagu. W Niemczech działa to tak: parlamentarzyści mogą kupić iPada, a administracja Bundestagu zwraca im koszty.
Do Niemiec iPada przywiozła z USA Angela Merkel (był to prezent od gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera). Nie obyło się bez zgrzytów - najpierw trzeba było zmienić przepisy, by z iPadów wolno było korzystać na sali obrad. Potem okazało się, że niektórzy posłowie całe posiedzenie gapią się w ekran tabletu. Niemieccy dziennikarze przyłapali ówczesnego premiera Kraju Saary Petera Müllera, jak podczas obrad na iPadzie... grał w szachy.
W Polsce
Licząc po cenach detalicznych, bez żadnych rabatów wyszłoby ok. 1,75 mln zł brutto (ok. 1,35 mln zł netto) z pieniędzy podatników.
Czy w dobie wielkiego kryzysu gdzie odbiera się chorym refundowane lekarstwa
rząd powinien wydawać tak olbrzymie pieniądze na nowe tablety dla posłów?????
Są one już wykorzystywane m.in. w amerykańskim Kongresie czy w Bundestagu. W Niemczech działa to tak: parlamentarzyści mogą kupić iPada, a administracja Bundestagu zwraca im koszty.
Do Niemiec iPada przywiozła z USA Angela Merkel (był to prezent od gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera). Nie obyło się bez zgrzytów - najpierw trzeba było zmienić przepisy, by z iPadów wolno było korzystać na sali obrad. Potem okazało się, że niektórzy posłowie całe posiedzenie gapią się w ekran tabletu. Niemieccy dziennikarze przyłapali ówczesnego premiera Kraju Saary Petera Müllera, jak podczas obrad na iPadzie... grał w szachy.
W Polsce
Licząc po cenach detalicznych, bez żadnych rabatów wyszłoby ok. 1,75 mln zł brutto (ok. 1,35 mln zł netto) z pieniędzy podatników.
Czy w dobie wielkiego kryzysu gdzie odbiera się chorym refundowane lekarstwa
rząd powinien wydawać tak olbrzymie pieniądze na nowe tablety dla posłów?????
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.gif)










